PROGRESO | WEBESTEEM | ART&DESIGN MAGAZINE 
Forum webesteem Strona Główna webesteem:forum

   Regulamin | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Ostatnie tematy | RSS | Rejestracja | Profil | Skrzynka | Zaloguj

Copywrighting czyli komercyjne pisanie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum webesteem Strona Główna | dyskusje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radko




Od: 2002.08.29
Posty: 836
Skąd: Sztokholm

PostWysłany: 2003.06.26 15:33    Temat postu: Copywrighting czyli komercyjne pisanie

Bywam w agencji często copywrighterem, to taka dziwna praca, która musi być wykonana a obchodzi niewielu. Nie mam jakichs specjalnych talentow literackich, zdarzylo mi się napisać kilka opowiadań czy wierszy (w tym komercyjnych :). Wyżywam się głównie w projektach wymagających stylizacji językowej, np. www.ostoya.rzeszow.pl albo w referencjach wykonanych projektów (o wykonanych instrukcjach obsługi i innych szkoda pisać).

Pointa - jak bardzo przykładamy się do atrakcyjnosci tekstów i tresci w serwisach www? Jak czytam czasem "zredagowane" materiały podobno poważnych komercyjnych firm to płaczę (z bólu raczej niż ze smiechu). Rozumiem, że można ignorować swój rząd ale język polski? Niewiedza, braki w wykształceniu czy ignorancja?

Pozdrawiam
^
Odpowiedz z cytatem
tatar




Od: 2003.07.08
Posty: 12
Skąd: s kontowni

PostWysłany: 2003.07.21 12:34    Temat postu: to ciekawe co mówisz...

Skoro się tym zajmujesz to pewnie masz jakieś stawki. Proszę powiedz jakie, bo może warto bym wiedział.


T/\T/\7
^
Odpowiedz z cytatem
tatar




Od: 2003.07.08
Posty: 12
Skąd: s kontowni

PostWysłany: 2003.07.21 20:10    Temat postu: Radko ma rację, ale widzę większy problem.

Czytałem wszystkie serwisy liczących się agencji interaktywnych i doszedłem do pewnego wniosku. /Oczywiście to tylko moje osobiste spostrzeżenie/ ... gdybym był osobą, która prawie kompletnie nie wie nic o sieci (większość klientów, nawet tych z pierwszej pięćsetki najbogatszych firm) to content i treść tych seriwsów byłaby dla mnie kompletnie nie czytelna. Pomijam już że na niektórych serwisach jest tekstu aż do porzygania, prawie jak na wp.pl ale chodzi mi o to że "marketingowy bełkot" jest tak rażący że nawet najprostsze myśli wyrażane są za pomocą szeregu kompletnie bez użytecznych słów. Pytanie pierwsze: Czy powinno się mącić w celu wzbudzenia u drugiej strony wrażenia "ale skomplikowany jezyk, pewnie sie na tym dobrze fachu znają" czy raczej powinno się pisać teksty cztelne dla człowieka który może i zna się na marketingu tradycyjnym bardzo dobrze ale... nie wie jak funkcjonuje e-marketing? Ja oczywiście tekstów na serwisy nie piszę, długość zdań zabiłaby każdego usera. Dręczy mnie ten temat bo zastanawiam się nadal i mam pytanie drugie: Skoro user nie rozumie tekstów które naklepał ktoś w agencji to kto je wogle czyta i rozumie poza konkurencją ? Czy macie podobne wrażenie i podobne pytania jak ja ? A może znacie odpowiedź ? Zapraszam do dyskusji.


T/\T/\7
^
Odpowiedz z cytatem
Tarmas




Od: 2003.04.14
Posty: 464
Skąd: Somewhere over the rainbow...

PostWysłany: 2003.07.21 20:23    Temat postu: Re: Radko ma rację, ale widzę większy problem.

tatar napisał(a):
Czytałem wszystkie serwisy liczących się agencji interaktywnych...

nie da sie ukryc, ze wiekszosc informacji da sie zmiescic w 2-3 zdaniach... ale kiedy robi sie serwis, to mysli sie o przecietnym polskim internaucie (czyt. debilu), ktry leci na takie tanie chwyty marketingowe jak zachwalanie produktu fachowymi nazwami, ktorych sie tak naprawde nie rozumie, ktore sa tak naprawde pozbwione logiki, jesli sie w nie zaglebic (tak jak teksty w telezakupach mango).. przykre, ale prawdziwe



Zaprowadź mnie do swojego przywódcy.
^
Odpowiedz z cytatem
Notoryczna




Od: 2003.03.03
Posty: 144
Skąd: Shire

PostWysłany: 2003.07.21 21:20    Temat postu:

Myślę, że istotne jest odróżnienie "marketingowego bełkotu" od "urzędniczego bełkotu".
Co rozumiem pod tymi pojęciami?

"Marketingowy bełkot" to: "Boliwia w zasięgu ręki."
"Urzędniczy bełkot" to: "Oferujemy szeroki wachlarz usług w zakresie działalności turystycznej na terenie Boliwii."

Większość tekstów promocyjnych pisanych jest niestety w tym drugim...

Dla mnie kapitalnym wzorcem dobrych tekstów reklamowych jest... blok reklamówek kanału Discovery. Wsłuchajcie się kiedyś w te frazy. Są krótkie. Treściwe. W zasadzie to takie zwyczajne opowiastki. Jakby zasłyszane w autobusie... Niby nie zwraca się na nie uwagi, ale zostają w pamięci. Takie już są...
:P

A tak w ogóle, to książką, która zmieniła moje podejście do pisaniny reklamowej jest "Zgnieć Pan to Panie Whipple, czyli jak robić świetne reklamy" Luka Sullivana (WigPress 2001). Po raz kolejny polecam.
^
Odpowiedz z cytatem
tatar




Od: 2003.07.08
Posty: 12
Skąd: s kontowni

PostWysłany: 2003.07.21 22:13    Temat postu: Przyznam rację przedmówczyni...

fakt, mamy do czynienia z dwoma bełkotami ale od razu mam pewne spostrzeżenie:

Notoryczna wspomina, że częściej używany jest bełkot urzędniczy, lecz postawiłbym tu małe "ale"... tak się dzieje w przypadku firm aspirujących do swoistego rodzaju czołówki, firm 'obytych' w rynku, firm które pragną stwarzać profesjonalne wrażenie i pochwalić się ugruntowaną (naprawdę lub nie) wiedzą i doświadczeniem.

Drugi rodzaj bełkotu czyli marketigowy w myśl którego pisak strzela tekstami "Boliwia w zasięgu ręki" jest najczęściej stosowany jako jedyny rodzaj przekazu na witrynach (i w publikacjach drukowanych) firm z 'nizin'. Taki w sumie często płytki sloganizm (musi być szybko kojarzony) niemalże obowiązuje w reklamach w prasie brukowej, lokalnej i... przepraszam za szowinizm... kobiecej. Nie wiem czy tu można, ale mógłbym zacytować kilka tekstów z serwisów i przy małym zestawieniu łatwo jest odróznić ów paplaninę urzedniczą od marketingowej. W znacznej większości wypadków właśnie ta urzednicza jest charakterystyczna dla firm tzw. "warszawki" (nic negatywnego nie czuję do warszawy, ale właśnie tam sie skupia ok. 60-65% rynku). Czołówka reprezentuje rózny poziom tekstów pod wzgledem czytelności i objętości ale mimo wszystko firma która ostatnio miała ambicje wygrać Lwy może pochwalić sie dość czytelnymi tekstami na ich www.

Jak więc według Was jest idealna forma i styl tekstu (Notoryczna posłużyła się dobrym przykładem) promującego firmę w sieci lub prasie ? oczywiście jasne jest to że sieć i prasa to dwa garki i teksty na www to zupelnie inna historia niż np. bloczek 6 linijek na A4 z reklamą kosmetyku.

Oczywiście to co piszę to też można postrzegać jak bełkot, ale co ja mam zrobić jak ... inaczej nie umiem ;)



T/\T/\7
^
Odpowiedz z cytatem
dot




Od: 2003.08.10
Posty: 3

PostWysłany: 2003.08.10 23:57    Temat postu:

inaczej napiszesz tekst do serwisu dla dzieci, inaczej do portfolio firmy która szuka swoich klientów wśród innych marketingowców czy ecountów, jeszcze inaczej do prasy dla ludzi z branży.

pytasz o idealną fomę?
pytaj o adresata.



.dot.line.
^
Odpowiedz z cytatem
Radko




Od: 2002.08.29
Posty: 836
Skąd: Sztokholm

PostWysłany: 2003.08.11 9:01    Temat postu:

W dyskusji umknął jeden bardzo istotny aspekt. Mianowicie styl tekstów.

Z przerażeniem spoglądam na strony "renomowanych" agencji, w którym marketingowy bełkot przetykany jest literówkami i błędami znaków wynikającymi z wklejania z Worda.

Naiwność treści, przerażająca niski zasób słownictwa, błędy wszelkiego rodzaju... Są oczywiście również świetnie zredagowane teksty ale... jest ich garstka.

O co mi chodzi? Ano o to, żeby pisząc coś na www czasem to przeczytać krytycznie...
^
Odpowiedz z cytatem
tatar




Od: 2003.07.08
Posty: 12
Skąd: s kontowni

PostWysłany: 2003.08.11 9:48    Temat postu:

Radko ma rację ale ja bym nie nazwał tego stylem, a dokładnością. Styl to indywidualna cecha twórcy. Ktoś może mieć świetny styl i jednocześnie być człowiekiem roztargnionym, nieuważnym, dyslektykiem czy jakimś innym typem. Fakt, że ostatnio mamy modę na takie ułomności :)

Ciekawostka: Nawet Ś.P. Albert E. miał ponoć straszne problemy z pisaniem i czytaniem, co więcej nie znał prawie wcale matematyki (!). Miał kolegę ze szkolnej ławy, mocnego matematyka, który wszystko opisywał wzorami i kolesiowali się do śmierci. Einstein był beztalenciem i geniuszem, miał samodzielne narzędzia i pomysły na ich wykorzystanie. Einstein był bardzo dobrym designerem :)



T/\T/\7
^
Odpowiedz z cytatem
Bdozz




Od: 2002.05.04
Posty: 86
Skąd: 100m od asfaltu

PostWysłany: 2003.08.12 19:32    Temat postu:

Styl świadczy o stosunku piszącego do tekstu. Jeśli w profesjonalnych agencjach zdarzają się literówki to widocznie niezbyt się do tego przykładają - sądzą, że nie jest to ważne. Jednak trzeba przyznać, że w studiach niezbyt dużą rolę grają tekściki jacy to oni fajni są, tu raczej liczą się suche fakty i ich dotychczasowe osiągnięcia. Pomijam niższą i średnią półkę, na której naprawdę nieraz zabawne rzeczy można przeczytać.


<wódka>ogórek</wódka>
^
Odpowiedz z cytatem
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum webesteem Strona Główna | dyskusje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

FAQ


serwery wirtualne, tanie domeny

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

87818403

Page generation time: 0.0332s (PHP: 81% - SQL: 19%) - SQL queries: 14 - GZIP enabled - Debug off